BECK JÓZEF: odległość od Moskwy i Berlina kryzys sudecki, Zaolzie, żądania niemieckie | AtamanShop.pl

BECK JÓZEF: odległość od Moskwy i Berlina kryzys sudecki, Zaolzie, żądania niemieckie | AtamanShop.pl

JÓZEF BECK od 1932 roku sprawował funkcję ministra spraw zagranicznych, wtedy za życia marszałka realizował jego koncepcje. Układ z Locarno z 1925 r. doprowadził do osłabienia sojuszu polsko-francuskiego.
Francja nie kwapiła się z wojną prewencyjną przeciw Niemcom w chwili, gdy Hitler złamał układ wersalski. W tej sytuacji Piłsudski sformułował zasadę „równej odległości” od Berlina i Moskwy.
W 1932 r. Polska zawarła układ o nieagresji ze Związkiem Sowieckim, a w 1934 roku z Niemcami.
Po śmierci Piłsudskiego (maj 1935 r.) okazało się, że nikt nie potrafił samo¬dzielnie udźwignąć odpowiedzialności za państwo. Wykrystalizowała się grupa sprawująca „zbiorowy autorytaryzm”.
Do tego „sanacyjnego dyrektoriatu” zaliczali się:

Prezydent Ignacy Mościcki, wódz naczelny Edward Rydz-Śmigły, minister spraw zagranicznych Józef Beck, premier Felicjan Sławoj-Składkowski oraz wicepremier odpowiedzialny za sprawy gospodarcze, Eugeniusz Kwiatkowski.
Józef Beck odpowiadał za odcinek najtrudniejszy, jakim w obliczu narastającej agresji hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy była polityka zagraniczna.
Beck odziedziczył po marszałku Piłsudskim podejście do spraw międzynarodowych z punktu widzenia orientacji proaustriackiej z czasów legionowych.
Jeżeli już konflikt w Europie jest nieunikniony, to przede wszystkim trzeba ocalić Polskę przed popadnięciem w ręce Rosji
. Niemców zaś wciąż wyobrażano sobie w Polsce na wzór „cesarskich dżentelmenów” z pierwszej wojny światowej. Stąd w latach trzydziestych w polityce Becka widać nastawienie proniemieckie.
Gdyby Józef Beck wiedział, jakie oblicze ukażą hitlerowcy, może nie usiłowałby ocieplać stosunków z Trzecią Rzeszą i rozważyłby możliwość współpracy nawet ze stalinowską Rosją.

Beck Józef (1894-1944)

Jak Polska powinna zachować się w czasie kryzysu sudeckiego? Czy należało stanąć u boku Czechosłowacji i wspólnie naciskać na Francję, by wywiązała się ze zobowiązań wobec wschodnioeuropejskich sojuszników? W 1938 roku jeszcze sama demonstracja siły mogła powstrzymać Niemcy.
Niestety Beck nie wierzył ani w wolę walki u Francuzów, ani w trwałość czechosłowackiego państwa. Twierdził, że Czechosłowacja jest skazana na rozpad. Sądził, że Czechy znajdą się w orbicie Rzeszy, a Słowacja – Węgier. Tak było przez tysiąc lat aż po 1918 r.
W takiej sytuacji Polsce nie pozostawało nic innego, jak odebrać Zaolzie, część Śląska Cieszyńskiego zamieszkaną w większości przez Polaków i zbrojnie opanowaną przez Czechów w 1919 r.
W październiku 1938 roku, gdy Niemcy zajmowały Sudety, wojska polskie wkroczyły na teren Zaolzia. Czy decyzja Becka była słuszna?
Gdyby Polska za-chowała się biernie, a do nowej wojny by nie doszło, wypominano by mu, że nie skorzystał z okazji i nie przyłączył do Rzeczypospolitej terytorium, które się jej słusznie należało.
Z drugiej strony Polska stawała w roli współuczestnika rozbioru Czechosłowacji, rozbioru dokonanego wspólnie z hitlerowcami.
Mamy tu rzadki przykład współdziałania z potencjalnym agresorem przy unicestwieniu potencjalnego sojusznika.

W 1938 r. Beck nie miał wielkiego państwa.
Już w październiku 1938 r. Niemcy przedstawiły żądania wobec Polski. Aby „ostatecznie” uregulować wzajemne stosunki, Polska miała nie sprzeciwiać się przyłączeniu Wolnego Miasta Gdańska do Rzeszy, zgodzić na przeprowadzenie między Prusami Wschodnimi a właściwymi Niemcami eksterytorialnego połączenia komunikacyjnego oraz przystąpić do paktu antykominternowskiego.
Beck na razie potrafił uniknąć dyskusji nad tymi postulatami.

 

Sprawdź odzież patriotyczną Kliknij TUTAJ

Close Menu