Bitwa Warszawska 1920 | Blog Patriotyczny

Bitwa Warszawska 1920 | Blog Patriotyczny

BITWA WARSZAWSKA 1920

Dowództwo polskie dokona­ło wielkiego wysiłku organizacyjnego, formując w ciągu kilkunastu dni kor­pus kawalerii i przygotowując plan bitwy z Buctionnym pod Brodami. Bi­twę rozpoczęto 29 lipca 1920 roku. 2 sierpnia szala zwycięstwa przechyli­ła się na stronę polską. Niestety, w tym czasie padł Brześć nad Bu­giem, co sprawiło, że plan uderzenia na Tuchaczewskiego z linii Bugu stał się nieaktualny. Bitwa pod Brodami została przerwana na rozkaz naczel­nego wodza. Nie przyniosła rozstrzy­gnięcia, wykrwawiła jednak Armię Konną i o kilka dni opóźniła jej marsz, co miało istotne znaczenie dla dalsze­go przebiegu wojny.

Tymczasem w kraju zagrożonym inwazją sowiecką trwała mobilizacja społeczeństwa do obrony zagrożo­nej niepodległości. 1 lipca Sejm po­wołał Radę Obrony Państwa, a 6 lip­ca przy Ministerstwie Spraw Wojsko­wych powstał Inspektorat Armii Ochotniczej, kierowany przez popu­larnego gen. Józefa Hallera. Maso­wo tworzono obywatelskie komite­ty obrony państwa, do których wstę­powali przedstawiciele wszystkich warstw i grup społecznych. Komite­ty organizowały wysyłkę żywności, bielizny i środków opatrunkowych na front, prowadziły akcję propagan­dową. Zaciąg ochotniczy dał armii ponad 90 tys. żołnierzy. Do wojska wstępowali studenci, gimnazjaliści, harcerze, młodzież rzemieślnicza. Cechowało ich ogromne poświęce­nie i wysoki – nawet w porównaniu z dzisiejszymi standardami – poziom wykształcenia; w niektórych podod­działach ponad 50 proc. szeregow­ców legitymowało się maturą lub dy­plomem wyższych studiów!

Karol Malusik, dowódca 10 kom­panii 47 Pułku Piechoty tak charakte­ryzował ochotników: „Materiał żoł­nierski był wprost nieocenionym ze względu na wysoką inteligencję, go­rący patriotyzm, wielki zapał i poryw do czynu. Jemu tylko należy przypi­sać tak szybkie odrodzenie pułku”. Mjr Jerzy Krupski, oficer 36 Pułku Piechoty, napisał: „Wnieśli oni ze so­bą do pułku przekonanie, że wszyst­kie warstwy społeczne łączą się we wspólnym wysiłku dla obrony stolicy(…) Ochotnicy, obdarzeni silną dyscy­pliną wewnętrzną. potrafili od pierw­szych godzin boju walczyć z zadzi­wiającym uporem i zdolnością”. Man­kamentem oddziałów ochotniczych było słabe wyszkolenie. Żołnierze mieli za sobą po 2 – 3 tygodnie ćwi­czeń i nie umieli wykonywać naj­prostszych manewrów. Na froncie jednak w zaskakująco krótkim czasie potrafili nadrobić te braki.

Z ochotników sformowano dy­wizję piechot}- i jeszcze dodatkowo kilkanaście pułków piechoty i jazdy. Ponadto wiele ochotniczych bata­lionów, kompanii, baterii użyto do uzupełnienia oddziałów fronto­wych. Wniosły one do szeregów” no­wy zapał i pewność zwycięstwa, podbudowały zachwiane odwro­tem morale wojska. Setki tysięcy lu­dzi, którym wiek lub stan zdrowia uniemożliwił zaciąg ochotniczy, podjęły zastępczą służbę wojskową. Pracowali jako kurierzy, telefoniści, pilnowali węzłów komunikacyjnych, magazynów, umożliwiając wysłanie oddziałów tyłowych na front. W sierpniu armia polska liczyła już blisko milion żołnierzy. Wielki zryw społeczny latem 1920 roku był jed­nym z najważniejszych czynników polskiego zwycięstwa w wojnie z Rosją Sowiecką.

Ubrania Narodowe sprawdź tutaj.

Close Menu