MICHAIŁ TUCHACZEWSKI
Urodził się on w 1893 roku. Pochodził ze zbiedniałej rodziny ziemiańskiej. Mimo to rodzice dołożyli starań, aby starannie wykształcić syna. Po ukończeniu gimnazjum i I Moskiewskiego Korpusu Kadetów Tuchaczewski trafił do Aleksandryjskiej Szkoły Wojskowej, którą skończył z wyróżnieniem. Przed wybuchem pierwszej wojny światowej zaciągnął się do Siemionowskiego Pułku Gwardii. W1914 roku wyruszył na front jako zastępca dowódcy kompanii. W czasie walk odznaczył się brawurą (sześć odznaczeń w sześć miesięcy!), ale już w lutym 1915 roku dostał się do niemieckiej niewoli. Po czterech nieudanych ucieczkach został osadzony w najcięższym obozie karnym w bawarskiej twierdzy Ingólstadt. Tam zetknął się m.in. z francuskim kapitanem Charles’em de Gaulle’em. W połowie 1917 roku udało mu się zbiec i wrócić do Rosji. Wiosną 1918 roku Tuchaczewski zaciągnął
się do Armii Czerwonej. Jego kariera potoczyła się błyskawicznie: w czerwcu 1918 roku został dowódcą 1 Armii na froncie wschodnim, gdzie rozgromił „białe” wojska admirała Kołczaka. Dzięki sukcesom na Syberii okrzyknięto go „czerwonym Bonapartem”. Strategia Tuchaczewskiego była prosta. W1919 roku pisał: „Jak wykorzystać liczebność wojsk, żeby wyzyskać maksimum siły uderzenia? Odpowiedź jest jedna – zaatakować wszystkimi wojskami, nie pozostawiając w rezerwie ani jednego bagnetu… „. Jednak syberyjski teatr wojenny, gdzie walki toczyły się głównie wzdłuż linii Kolei Transsyberyjskiej, był zupełnie odmienny niż w Europie Środkowo-Wschodniej. Tymczasem Tuchaczewski prowadził kampanię według wzorów rosyjskiej wojny domowej: kosztem błyskawicznych działań nadmiernie ryzykował rozciągnięcie linii komunikacyjnych i nie dbał o rezerwy. To była jedna z ważniejszych przyczyn klęski Armii Czerwonej w sierpniu 1920 roku. Ale Tuchaczewski miał swoje zdanie. W 1923 roku wygłosił w Akademii im. Frunzego serię wykładów, które potem opublikował w broszurze „Pochód za Wisłę”. Klęskę 1920 roku uzasadnił następująco: „Zasadniczy wniosek z naszej kampanii roku 1920 jest ten, że przegrała ją nie polityka, ale strategia. (…) W chwili decydującego starcia rozejście się prawie pod kątem prostym głównych sił frontów zachodniego i południowo–zachodniego przesądziło niepowodzenie działania właśnie w tej chwili, kiedy front zachodni był wciągnięty w ofensywę nad Wisłą”. Analiza trafna, choć mętna. Na szczególną uwagę zasługuje ostatnie zdanie: to zawoalowany atak pod adresem Stalina, który ponosił odpowiedzialność za owe „rozejście się głównych sił frontów”. Sowiecki dyktator nie wybaczył Tupaczewskiemu. W1938 roku, na fali czystki w korpusie oficerskim, kazał go aresztować i – po sfingowanym procesie – zamordować.
Polskie pamiątki patriotyczne kliknij.
