FRANCISZEK KORNACKI
Polscy piloci myśliwscy stali się prawdziwą legendą drugiej wojny światowej, jednym z tych był pilot Franciszek Kornicki. W międzywojennej Polsce zawód lotnika wojskowego cieszył się olbrzymim prestiżem. Do mieszczącej się od 1927 roku w Dęblinie Lotniczej Szkoły Oficerskiej co roku wybierało się tysiące chętnych , lecz bardzo niewielu z nich kończyło szkołę. Kornicki trafił do dębickiej Szkoły Orląt w 1937 roku . Jego rocznik był ostatnią przedwojenną naborem. W sierpniu 1939 roku trafił do 6 pułku lotniczego we Lwowie , do 162 eskadry myśliwskiej. Wyposażona była ona w samoloty przestarzałe ,zawodne karabiny maszynowe. W starciu z samolotami niemieckimi nie miały najmniejszych szans. Przez Rumunię do Francji po wrześniowej klęsce, przedostał się do nowo formowanych jednostek na francuskiej ziemi. Po nie otrzymaniu żadnego bojowego przydziału , i po upadku Francji udało się mu przedostać do Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy nieufnie podchodzili do Polaków , po przegranych dwóch kampaniach może szwankować ich morale. Anglicy zmienili te opinie dopiero po pierwszych sukcesach włączonych do dywizjonów angielskich oraz po wielkich zwycięstwach polskich jednostek – dywizjonów myśliwskich 302i 303.
DYWIZJONY SIŁ POWIETRZNYCH
Franciszek Kornicki z początku nie trafił najlepiej , we wrześniu otrzymał przydział do 307 Nocnego Dywizjonu Myśliwskiego. Jednostka otrzymała samoloty Boston-Paul Defiand uzbrojone w cztery karabiny maszyny , obsługiwane przez strzelca. Rola pilota ograniczała się do prowadzenia samolotu i wyszukiwania najlepszej pozycji dla strzelca , co rasowym pilotom nie mogło przynosić im satysfakcji. W październiku podporucznik zmienił jednostkę na słynny dywizjon 303 następni przeniósł się do dywizjonu 315. Na Spitfireach uczestniczył w wielu ofensywnych nad Francją. Po niespełna czterech latach walki szeregi polskich pilotów wykruszały się – starsi i bardziej doświadczeni ginęli lub trafiali do niewoli, a na stanowiska dowódcze wybierano coraz młodszych. 12 lutego 1943 roku kapitan Kornicki otrzymał nominację na dowódcę dywizjonu 308 , po przerwie ze względu na chorobę przejął dowództwo dywizjonu 317. Z obowiązującą procedurą musiał zrezygnować od lotów bojowych, został oficerem łącznikowym przy 11 Grupie Myśliwskiej . Po skończeniu kursu w Wyższej Szkole Lotniczej , służył w dowództwie 84 Grupie Myśliwskiej. W 1951 roku wstąpił do Królewskich Sił Powietrznych i przez dwa lata latając na odrzutowcach. Nigdy nie wyrzekł się polskości , był aktywnym działaczem brytyjskich organizacji polonijnych. Zmarł 16 listopada 2017 roku jako ostatni z dowódców polskich dywizjonów myśliwskich w czasie II wojny światowej.
Zobacz pamiątki narodowe Kliknij Tutaj
