WIELKA BITWA NAD WISŁA – Strategia
13 sierpnia bolszewicy uderzyli na przedmoście warszawskie. Skoncentrowali trzy brygady z 27 i 21 dywizji przed słabo umocnionymi pozycjami 46 Pułku Piechoty, który bronił dziewięciokilometrowego pododcinka „Radzymin”. Źle dowodzony i nadmiernie rozciągnięty w obronie pułk, pozbawiony wsparcia artylerii, nie wytrzymał napom przeciwnika. Rosjanie przerwali pierwszą linię obrony i wieczorem zajęli Radzymin. Zwycięstwo przyjęto w sztabach armii jako zapowiedź upadku Warszawy. Nocą z 13 na 14 sierpnia Łazarewicz wysłał z Wyszkowa triumfalną depeszę, pełną frazesów o rychłym wybuchu rewolucji w stolicy Polski. Zupełnie inaczej oceniał położenie Putna, który obserwował walkę na linii frontu. Duże wrażenie wywarła na nim zacięta obrona otoczonych oddziałów polskich, a nade wszystko fakt, że wśród jeńców przeważali robotnicy i chłopi, którzy ochotniczo wstąpili do wojska.
RADZYMIN . . .
Zadanie odzyskania Radzymina otrzymała dywizja gen. Rządkówskiego. Natarcie na miasto rozpoczął 14 sierpnia rano pułk wileński. Tyraliery szły, śpiewając „Mazurka Dąbrowskiego”, prowadzone przez oficerów z karabinami w rękach. Uczestnik walki napisał, że był to „wyścig ofiarności i poświęcenia”. Oficerowie francuscy i włoscy, oglądający atak z punktu obserwacyjnego, bili brawo i gratulowali gen. Rząd-kowskiemu wspaniałej postawyjego żołnierzy. Polacy odbili Radzymin, ale przeciwnik zorganizował silne przeciwnatarcie, ponowmie zajął miasto i zagroził przełamaniem drugiej linii obron}”. Do dramatycznych walk doszło w rejonie Leśniakowizny, gdzie 79 brygada strzelców przerwała front polski. Dopiero pod Osso-wem zatrzymał ją batalion 336 Ochotniczego Pułku im. Weteranów Powstania Styczniowego, złożony z młodzieży warszawskiej. W tym starciu poległ ks. kapelan Ignacy Skorupka. Po nadejściu posiłków Rosjan odrzucono i odzyskano okopy pierwszej linii.
15 sierpnia na przedmościu warszawskim nadal trwały zacięte walki o Radzmin. Przeciwnatarcia dywizji gen. Rządkowskiego i 10 dywizji piechoty gen. Żeligowskiego zostały odrzucone, ale zarysowały się pierwsze oznaki wyczerpania Armii Czerwonej. Dzień ten należał do polskiego lotnictwa. Nieliczne samoloty wykonywały po kilka lotów bojowych i stale „wisiały” nad polem bitwy, atakując każdy widoczny cel. Jak zanotował Putna, dosłownie „terroryzowały tyły wojsk sowieckich”. Doszło do tego. że na dźwięk silnika samolotu całe pułki rozbiegały się, szukając osłony.
Na rozkaz gen. Hallera 14 sierpnia nad Wkrą rozpoczęła działania zaczepne 5 .Armia. Bardzo dobrze dowodzona przez gen. Sikorskiego nie tylko zatrzymała, ale zaczęła spychać na wschód dwoikrotnie silniejszego przeciwnika. Natarcie dywizji gen. Krąjowskiego trafiło w lukę między 4 Armią i 3 Koipusem Konnym, zmierzającymi ku dolnej Wiśle, a siłami 3 i 15 Aralii nad Wkrą i szybko posuwało się do przodu. Towarzysząca dywizji 4 Brygada Jazdy zdobyła 15 sierpnia w Ciechanowie radiostację 4 Armii, pozbawiając jej sztab łączności z dowództwem frontu. Tuchaczewski stracił szansę skierowania 4 Armii na tyły wojsk gen. Sikorskiego.
16 sierpnia był przełomowym dniem bitwy nad Wisłą. Na przedmościu warszawskim Polacy ostatecznie odbili Radzymin i odzyskali okopy pieewszej linii obronnej. Nad Wkrą wojska gen. Sikorskiego podeszły pod Nasielsk. Znad Wieprza zaś na rozciągniętą na przestrzeni ponad stu kilometrów Grupę Mozyrską spadła polska kontrofensywa. Naczelny wódz żądał od wojska maksymalnego wysiłku i piorunującego tempa działań bez względu na zmęczenie. Zaskoczenie przeciwnika było tak wielkie, że Tuchaczewski zorientował się w rozmiarach zagrożenia dopiero 17 sierpnia wieczorem, kiedy Polacy wyszli już na tyły 16 Armii. Rozkaz odwrotu był spóźniony przynajmniej o 24 godziny. Polacy wyprzedzili jednostki 16 Armii i 19 sierpnia opanowali przeprawy na Bugu. Następnie ruszyli ku granicy Prus Wschodnich, oskrzydlając 3 i 15 Annie.
KLĘSKA Armii Czerwonej
0 klęsce Armii Czerwonej przesądziły w pierwszym rzędzie waleczność i wytrzymałość polskiego piechura, który potrafił maszerować w upale, często pod ogniem wroga, po 50 – 60 kilometrów na dobę. Żołnierzy którzy mdleli z wyczerpania. ładowano na wozy taborowe, jadące za kolumnami piechoty. Po odpoczynku wracali do szeregów, zwalniając miejsce dla wyczerpanych kolegów. Polacy stale wyprzedzali cofającego się przeciwnika, obsadzali przeprawy, mosty, węzły komunikacyjne na szlakach jego odwrotu. Dywizje Armii Czerwonej raz po raz musiały zmieniać kierunek marszu lub przełamywać kolejne pierścienie okrążenia. W tych wanonkach odwrót szybko przeradzał się w ucieczkę.
Zaledwie szczątki wojsk Tuchaczewskiego zdołał ujść na wschód. Z15 Armii ocalało ok. 3 tys. żołnierz}” i 44 działa. 16 Armia wycofała 3,5 tys. żołnierzy i 24 działa, a 3 Armia – 3,6 tys. żołnierzy i 24 działa. 3 Korpus Konny i 4 Armia, do których rozkazy odwrotu dotarły z dużym opóźnieniem, jeszcze 18 sierpnia próbowały zdobyć Włocławek i Płock, bronione przez oddziały ochotnicze i zapasowe. Odcięte od głównych sil sowieckich, rozpaczliwie szukały ratunku. 4 Armia rozproszyła się podczas odwrotu, ale 3 Korpus Konny przerwał pierścienie polskiego okrążenia pod Mławą, Grabowem i Chorzelami. Utknął jednak pod Kolnem obsadzonym przez 60 Pułk Piechoty i musiał przekroczyć granicę polsko-niemiecką. Polacy wzięli 66 tys. jeńców, 231 dział, 1023 ciężkie karabiny maszynowe. Do Prus Wschodnich zdołało ujść. według różnych danych, od 40 do 80 tys. czenvonoarmistów. Dziesiątki tysięcy zdezerterowały, by nigdy nie powrócić do szeregów.
Tymczasem na południu 1 .Armia Konna, która zgodnie z planem kampanii miała wesprzeć wojska Tuchaczewskiego, pod presją Józefa Stalina, członka Rady Wojennej Frontu Południowo-Zachodniego, została skierowana na Lwów. Stalin, dyletant w spraw;ach wojskowych, pożądał sławy wojennej, którą mogło mu zapewnić zdobycie Lwowa i przeniesienie rewolucji na Węgry. Dlatego uporczywie sabotował dyrektywy nakazujące oddanie sił Budionnego frontowi zachodniemu. W efekcie Konarmia ugrzęzła pod Lw7owem, a jej spóźniony marsz na Lubelszczyznę zakończyła się 31 sierpnia dotkliwą porażką w starciu z 1 Dywizją Jazdy płk. Juliusza Rómmla pod Koma-rowem. Przeszła ona do historii jako największa bitwa kawalerii w XX wieku. Na skutek wielkich strat we Wrześniu 1 Armia Konna została wycofana z frontu i nie odegrała żadnej roli w ostatniej fazie wojny.
Sklep online KLIKNIJ TUTAJ.
