Po zniszczeniu wojsk polskich w bagnach poleskich główne uderzenie miało ruszyć na Warszawę. Natomiast front południowo-zachodni miał rozpocząć ofensywę pomocniczą, wiążącą siły polskie w Galicji.
Po podpisaniu przez Niemców traktatu wersalskiego dowództwo polskie ściągnęło na wschód jednostki trzymane w głębi kraju i wiosną dysponowało już 600-tysięczną armią. Piłsudski, przekonany, że bolszewicy grają na zwłokę, postanowił narzucić Armii Czerwonej walną bitwę i zadać klęskę, zanim zostaną skoncentrowane jej główne siły. Spośród dwóch kierunków operacyjnych: na Smoleńsk i na Kijów, wybrał jako cel ofensywy stolicę Ukrainy. Uważał, że bolszewicy będą jej bronić za wszelką cenę, odpadnięcie bowiem Ukrainy byłoby dla Rosji niepowetowaną stratą.
Sukces ofensywy na Kijów umożliwiał także budowę państwa ukraińskiego sprzymierzonego z Polską. Było to zgodne z koncepcją federacyjną Piłsudskiego: sojusz z niepodległą Ukrainą miał trwale zabezpieczyć Rzeczpospolitą przed agresją ze strony Moskwy. Po podpisaniu umowy politycznej i konwencji wojskowej z Ukraińcami, 25 kwietnia wojska polskie rozpoczęły ofensywę na Kijów, kompletnie zaskakując przeciwnika. Zadano ciężkie straty sowieckiej 12 Armii (25 tys. jeńców, 120 zdobytych armat), ale nie zdołano jej zniszczyć. Bolszewicy uchylili się od walnej bitwy, której oczekiwał Piłsudski, i wycofali się za Dniepr.
Utrata Kijowa wstrząsnęła Rosją. Do szeregów Armii Czerwonej maso-
wo zaczęli się zgłaszać ochotnicy, wśród nich byli nawet dawni carscy oficerowie.
Aby zatrzeć wrażenie klęski na Ukrainie, nie w pełni skoncentrowane wojska frontu zachodniego Michaiła Tuchaczewskiego rozpoczęły 14 maja ofensywę na północy. Po ciężkich walkach polski front północno-wschodni gen. Stanisława Szeptyckiego zatrzymał marsz przeciwnika i, wzmocniony posiłkami ściągniętymi z kraju i Ukrainy, 31 maja rozpoczął kontrofensywę. Plan osaczenia sił sowieckich nie został do końca zrealizowany. Przeciwnik poniósł wysokie straty, sięgające 60 – 70 proc. stanów osobowych, zdołał jednak ujść na wschód. Front stanął na linii rzek Berezyny i Auty. Polacy odnieśli zwycięstwo, ale wyczerpali swoje rezerwy.
Dzięki ogromnym zasobom Rosji bolszewicy w krótkim czasie uzupełnili straty. Już 26 maja front południowo–zachodni, wzmocniony przez 1 Armię Konną Siemiona Budionnego, rozpoczął ofensywę na Ukrainie. 5 czerwca pod Samorodkiem sowiecka jazda przełamała pozycje 19 Pułku Piechoty i ruszyła na Koziatyń. Wydarzenia te były punktem zwrotnym w działaniach na Ukrainie. Polska 3 Armia 9 czerwca musiała opuścić Kijów. Odwrót był uporządkowany: ewakuowano zapasy, stoczono wiele zwycięskich potyczek z napierającym przeciwnikiem. Nastroje w szeregach były dobre, chociaż próby osaczenia ruchliwej jazdy Budionnego przez dywizje piechoty kończyły się niepowodzeniem.
Sklep patriotyczny online shop PL sprawdź tutaj.
