Wiosną i latem 1919 roku Polacy odnieśli wiele błyskotliwych zwycięstw. W kwietniu, po śmiało przeprowadzonej operacji, opanowali Wilno, a następnie zadali dotkliwą porażkę oddziałom sowieckim, które próbowały zająć historyczną stolicę Litwy. W toku dalszych walk opanowali Mołodeczno, Słuck, Mińsk, Borysów. Jesienią oparli front na linii rzek Dźwiny i Berezyny, a na południu przekroczyli Zbrucz. Jednak Piłsudski nie chciał wspierać zagrażającej bolszewikom ofensywy armii gen. Denikina na Moskwę. Był przekonany, że po upadku rewolucji Zachód bez wahania postawi na „białą” Rosję jako czynnik równowagi w Europie.
Położenie Rosji Sowieckiej poprawiło się na początku 1920 roku. Armia Czerwona zmusiła do odwrotu Denikina i odnosiła zwycięstwa na innych frontach wojny domowej. Notami z 22 grudnia 1919 i 29 stycznia 1920 roku bolszewicy zwrócili się do Polski z propozycją zawieszenia broni i rozpoczęcia negocjacji w miejscu wybranym przez Warszawę. Odrzucili jednak wskazany przez Polaków Borysów i domagali się wstrzymania operacji wojennych na całym froncie na czas rokowań. Tymczasem wywiad polski meldował o ściąganiu przez bolszewików na front zachodni najlepszych jednostek z głębi Rosji. Wobec ogromnych zasobów rosyjskich upływ czasu działał grał na niekorzyść Polski – każdy miesiąc zwłoki oznaczał wzrost sił Armii Czerwonej. Dowództwo sowieckie przygotowywało ofensywę na Warszawę. 10 marca 1920 roku w Smoleńsku ustalono, że główne uderzenie zostanie wykonane latem na północ od Prypeci przez front zachodni.
Sklep patriotyczny kliknij tutaj.
